Prognatyzm, mimika Cesaroków

– Ludwik Perney

Erectus przybył do Cieszyna,
ale nie osiedlił się – zajrzał przez Bramę Morawską
i poszedł dalej.

Doktor Jan Maciej twierdzi, że to ważne odkrycie.
Jego entuzjazmu nie podziela Damian – od kilku lat
siedzi w Szafie. Wychodzi jedynie podlewać pieczarki.

Erectus urąbał otoczaka i miażdżył nim kości.

Kilogram pieczarek kosztuje dziewięć złotych,
w piwnicy urosną za trzy – należy je tylko podlewać.

Otoczak służył także jako zgrzebło, czy nóż – Erectus
zajrzał przez bramę, uczesał się i grubo
posmarował chleb

– doktor Jan Maciej marszczy czoło,
Damian unosi brwi,
Erectus wysunął dolną szczękę.

3 komentarze

  1. Jedyna wątpliwość, czy inni czytelnicy załapią żart zawarty w tytule? Zresztą reszta wiersza, zgrabnie pomyka do celu. W jednym miejscu nieco się gubię, ale to detal.
    Pozdrowienia:)

  2. Marku, tego niestety nie wiem :-) Liczę, że nawet jeśli nie, wiersz sobie poradzi.
    Zdradź mi ten drobiazg, proszę.

  3. Spoko, pewnie nie miałem racji:)

podziel się wrażeniami

poezja, wiersze, proza, wydawnictwo literackie